Zobacz podobne wpisy
Angielski na rozmowę rekrutacyjną – jak się przygotować w 7 dni
Kiedy przygotowuję moich klientów do rozmowy rekrutacyjnej po angielsku, często słyszę to samo:
„Mówię po angielsku, ale gdy przychodzi do rozmowy o pracy, stres mnie zjada.”
„Nie wiem, jak opowiedzieć o sobie, żeby brzmiało to profesjonalnie, ale naturalnie.”
„Boje się, że nie zrozumiem pytania lub nie znajdę słowa w kluczowym momencie.”
Jeśli masz podobnie, ten artykuł jest dla Ciebie. Pokażę Ci sprawdzony plan, z którego korzystam podczas indywidualnych sesji przygotowujących do rozmów kwalifikacyjnych po angielsku.
Dzień 1 – Analiza ogłoszenia i słownictwo branżowe
Pierwszy dzień przygotowań zawsze zaczynam od dokładnej analizy ogłoszenia o pracę, jeśli Kandydat chce aplikować na konkretne ogłoszenie, lub analizujemy potencjale stanowiska na które chce aplikować.
Wspólnie z klientem rozkładamy ogłoszenie na czynniki pierwsze.
Zazwyczaj dzielimy je na trzy główne części:
Wymagania (Requirements) – czyli co kandydat musi umieć lub mieć na koncie.
Zakres obowiązków (Responsibilities) – co będzie należeć do Twoich codziennych zadań.
Opis firmy i wartości (About the Company / Culture) – jak mówi o sobie pracodawca, jakiego języka używa i czego oczekuje od pracowników.
Dlaczego to takie ważne?
Kiedy pracujemy nad odpowiedziami rekrutacyjnymi, kluczowe jest, by dopasować swój język do ogłoszenia.
Przykład:
Jeśli w ogłoszeniu pojawia się zwrot:
„collaborating with cross-functional teams”,
to właśnie takiego języka warto używać w odpowiedzi, zamiast mówić po prostu:
„I worked with different departments.”
Dopasowanie językowe = lepsze zrozumienie + wrażenie profesjonalizmu.
Tworzymy listę słownictwa branżowego
W tym kroku wypisujemy wszystkie specjalistyczne zwroty i słowa kluczowe, które mogą się pojawić podczas rozmowy.
Dzielimy je zwykle na trzy kategorie:
1. Stanowisko i branża
Przykład:
budget forecasting, supply chain coordination, clinical trial management, digital marketing strategy
2. Umiejętności i kompetencje
Przykład:
problem-solving, leadership, time management, stakeholder engagement
3. Zwroty typowe dla języka biznesowego
Przykład:
to meet deadlines, to handle multiple tasks, to deliver measurable results, to streamline processes
Jak pracujemy z tym słownictwem?
Sama lista to za mało. Dlatego zawsze podczas konsultacji przygotowującej do rozmowy rekrutacyjnej po angielsku tworzymy zdania z nowymi słówkami – tak, by opisać swoje obowiązki i osiągnięcia w naturalny sposób. Pracujemy na przykładach z życia zawodowego.
Dzień 2 – Odpowiedzi na najczęstsze pytania rekrutacyjne
Drugiego dnia skupiamy się na przygotowaniu odpowiedzi na pytania, które niemal zawsze pojawiają się w rozmowie kwalifikacyjnej po angielsku. To właśnie ten moment, kiedy wiele osób zaczyna się stresować – bo choć pytania są znane, trudno na nie odpowiedzieć zwięźle, naturalnie i bez szablonowości.
Dlatego nie uczymy się „gotowców z internetu”, tylko tworzymy spersonalizowane odpowiedzi, oparte na realnym doświadczeniu klienta i dopasowane do konkretnej oferty pracy.
Bezpłatną listę 200 pytań do pobrania za darmo znajdziesz tutaj >klick<
Jak odpowiadać? Używamy metody STAR
W przypadku pytań o doświadczenie, wyzwania czy sukcesy, wprowadzam moim klientom metodę STAR, która pomaga zbudować logiczną i angażującą wypowiedź:
S – Situation (opisz krótko sytuację)
T – Task (jakie zadanie miałaś do wykonania?)
A – Action (co zrobiłaś?)
R – Result (jaki był efekt?)
Więcej o użyciu metody STAR, razem z przykładami, znajdziesz tutaj >klik<
Personalizacja to klucz
Zawsze podkreślam, że najlepsze odpowiedzi to te, które brzmią naturalnie i są „Twoje”, a nie nauczone na pamięć. Dlatego pracujemy na konkretnych historiach klienta – sięgamy po realne sytuacje zawodowe, sukcesy, trudności i osiągnięcia.
To właśnie dzięki temu moi klienci:
✅ brzmią wiarygodnie,
✅ czują się pewnie, bo mówią o tym, co znają,
✅ zostają zapamiętani przez rekruterów.
Dzień 3 – Doświadczenie i osiągnięcia po angielsku
o jeden z najważniejszych etapów przygotowań. Niezależnie od tego, czy ktoś ma 2 lata doświadczenia zawodowego, czy 20, większość osób nie potrafi mówić o swoich osiągnięciach po angielsku w sposób zwięzły i przekonujący.
Dlatego trzeciego dnia skupiamy się na tym, by:
uporządkować Twoją historię zawodową,
znaleźć kluczowe punkty, które warto podkreślić,
i co najważniejsze – ubrać to wszystko w profesjonalny, a jednocześnie zrozumiały język angielski.
Jak pracujemy?
Zaczynamy od wspólnego przeanalizowania Twoich dotychczasowych ról zawodowych. Proszę klienta o opisanie:
czym zajmował/a się na danym stanowisku,
jakie były jego/jej główne obowiązki,
z jakimi wyzwaniami się mierzył/a,
jakie konkretne efekty udało się osiągnąć.
Częsty problem:
CV lub rozmowy często są zbyt ogólne lub pełne fraz typu: „byłam odpowiedzialna za…”, „współpracowałam z zespołem…” – co w tłumaczeniu dosłownym traci swoją siłę i konkret.
Co robimy?
Przekształcamy te informacje na konkretne, mierzalne, profesjonalnie brzmiące zdania po angielsku, które od razu pokazują wartość kandydata.
Przykład:
wersja pierwotna:
„I coordinated the implementation of a new CRM system.”
wersja poprawiona:
“I led a cross-functional team of five to implement a new CRM system, which reduced customer response time by 30% and improved lead tracking.”
Zauważ, że:
używamy czasowników dynamicznych (led, implemented, improved),
pojawia się liczba (team of five),
wprowadzamy rezultat (reduced response time, improved tracking).
Oczywiście nie zawsze da się zredagować zdania w analogiczny sposób, ale staramy się, aby w każdej wypowiedzi zawierało się jak najwięcej treści i konkretów.
Dlaczego to takie ważne?
Rekruterzy – zwłaszcza w międzynarodowych firmach – szukają kandydatów, którzy potrafią:
mówić o efektach swojej pracy,
precyzyjnie się komunikować
robić dobre pierwsze wrażenie – również językowe.
Profesjonalne przedstawienie doświadczenia zawodowego po angielsku to nie tylko kwestia słownictwa, ale też myślenia w kategoriach rezultatów i wartości. Tego właśnie uczymy się na tym etapie.
Dzień 4 – Small talk i pytania do rekrutera
Choć small talk i pytania do rekrutera wydają się mniej istotne niż tzw. „grube” pytania rekrutacyjne, w rzeczywistości to właśnie one budują pierwsze i ostatnie wrażenie. I to często one decydują o tym, czy kandydat zostanie zapamiętany jako profesjonalny, pewny siebie i naturalny w kontakcie.
Dlatego czwartego dnia uczymy się rozmawiać nieformalnie, a także zadawać trafne pytania na koniec rozmowy – takie, które pokazują, że naprawdę interesuje Cię dane stanowisko, a nie tylko „jakiekolwiek zatrudnienie”.
Co ćwiczymy?
small talk
To moment, który najczęściej pojawia się:
na samym początku rozmowy, zanim zaczną się „właściwe pytania”
gdy czekacie, aż dołączy inny członek zespołu,
w mniej formalnych procesach (np. startupy, międzynarodowe firmy z otwartą kulturą).
Przykładowe pytania i sytuacje, które ćwiczymy:
How was your weekend?
Did you find the office easily?
Is this your first interview in English?
How’s the weather in your city today?
Nasz cel to naturalna, płynna odpowiedź, bez zbędnego spięcia. Rozmowa to przecież nie egzamin z gramatyki, tylko kontakt z drugim człowiekiem.
How was your weekend?
Did you find the office easily?
Is this your first interview in English?
How’s the weather in your city today?
Nasz cel to naturalna, płynna odpowiedź, bez zbędnego spięcia. Rozmowa to przecież nie egzamin z gramatyki, tylko kontakt z drugim człowiekiem.
Więcej o small talku na rozmowie rerutacyjnej przeczytasz tutaj >klik<
A o small talku ogólnie, tutaj >klik<
Pytania do rekrutera – profesjonalne zakończenie rozmowy
Na koniec rozmowy często pada pytanie:
Do you have any questions for us?
I tu wiele osób traci szansę na błysk. Odpowiedź: „No, I think you’ve covered everything.” może brzmieć grzecznie, ale nie wnosi nic wartościowego. Dlatego ćwiczymy 2–3 konkretne pytania, które:
pokazują Twoje zainteresowanie stanowiskiem,
podkreślają Twoje podejście do pracy,
wyróżniają Cię na tle innych kandydatów.
Dzień 5-Zanurzenie w języku (listening & speaking)
Na tym etapie wiele osób mówi: „Znam już odpowiedzi, słownictwo, nawet potrafię opisać swoje doświadczenie – ale nadal nie czuję się swobodnie, żeby to wszystko powiedzieć na głos.”
Właśnie dlatego dzień piąty poświęcamy w całości zanurzeniu się w języku angielskim – zarówno w formie słuchania, jak i aktywnego mówienia.
To dzień, w którym przestajemy uczyć się angielskiego, a zaczynamy w nim żyć.
Dlaczego listening & speaking są tak ważne na tym etapie?
W rozmowie kwalifikacyjnej nie wystarczy tylko znać słówka – trzeba:
rozumieć pytania w naturalnym tempie,
reagować szybko i bez stresu,
mówić płynnie i przekonująco.
I choć nie da się tego osiągnąć w jeden dzień, to właśnie regularne osłuchiwanie się z językiem i mówienie na głos przyspieszają przeskok z teorii do praktyki.
Rekomendacje – codziennie minimum 30 minut
1. Podcast: The Job Interview Experience
To jeden z moich ulubionych podcastów, który często polecam klientom. Każdy odcinek porusza inne pytanie rekrutacyjne i podpowiada, jak na nie odpowiadać.
Zaleta: prawdziwy, rekrutacyjny angielski, dużo zwrotów i strategii.
Cel: rozumienie struktury wypowiedzi i słownictwa z życia wziętego.
2. TED Talks – o komunikacji, karierze, rozwoju osobistym
TED Talks to świetny sposób, by osłuchać się z różnymi akcentami i sposobami mówienia.
Polecam szczególnie wystąpienia o pracy, rozwoju i autoprezentacji, np.:
How to speak so that people want to listen – Julian Treasure
Your body language may shape who you are – Amy Cuddy
Grit: The power of passion and perseverance – Angela Duckworth
Cel: inspiracja + angielski w kontekście kariery.
3. Mówienie na głos – nawet samemu do siebie
Tak – nawet jeśli nie masz z kim rozmawiać, mów na głos.
Opowiadaj:
co robiłaś dziś w pracy,
co planujesz na jutro,
jak wygląda Twoje ostatnie stanowisko.
Dzień 6 – Próbna rozmowa rekrutacyjna
To właśnie tutaj wszystko zaczyna się układać w całość. Szóstego dnia przygotowań organizuję z klientami pełną symulację rozmowy rekrutacyjnej po angielsku – taką, która jak najwierniej oddaje rzeczywistość. Dla wielu osób to moment przełomowy, bo po raz pierwszy mają okazję przetestować swoje umiejętności „na żywo”, bez notatek, w tempie i dynamice prawdziwej rozmowy z rekruterem.
Celem tego etapu nie jest perfekcja, tylko wyłapanie tego, co już działa – i tego, co wymaga dopracowania. To właśnie dzięki tej sesji moi klienci idą na prawdziwą rozmowę z większą pewnością siebie i z przekonaniem: „Jestem przygotowany/a.”
Nie korzystam z przypadkowej listy pytań – każda symulacja jest dopasowana do konkretnej oferty pracy i branży, o którą dana osoba się ubiega. Dzięki temu ćwiczymy nie tylko język, ale też sposób prezentowania się w kontekście danej roli.
Dzień 7 – Powtórka i mentalne przygotowanie
To ostatni dzień naszego planu – dzień, w którym nie uczymy się już niczego nowego. Nie dodajemy kolejnych słówek, nie tworzymy nowych odpowiedzi. Teraz liczy się spokój, koncentracja i ugruntowanie tego, co już potrafisz.
Często powtarzam moim klientkom i klientom:
„Na tym etapie już jesteś gotowa/y. Nie musisz być idealna/y – masz być autentyczna, przygotowana i spokojna.”
I naprawdę wierzę, że najważniejsze, to zrobić wszystko co w naszej mocy, bo czasem po prostu nie wszystko da się przewidzieć i do wszystkiego przygotować.


