Musisz ćwiczyć

Zaakceptuj, że nigdy nie poprawisz swoich umiejętności, jeśli nie będziesz ćwiczyć.

Nie możesz zacząć lepiej mówić, dopóki nie zaczniesz…  mówić.

Słuchanie wesprze Twoją naukę, ale bezpośrednio nie sprawi, że będziesz mówić lepiej.

Czytanie i pisanie również nie sprawią, że staniesz się lepszym mówcą.

Tylko mówienie spowoduje, że będziesz lepiej mówić. To jak z bieganiem i lepieniem z gliny. Musisz biegać i lepić z gliny, żeby poprawić swoje dotychczasowe rezultaty tych działań.

Spróbuj zrozumieć, że wszystko zależy od ciebie, bo nikt inny nie zacznie za ciebie mówić. Przecież nie musisz rozmawiać z obcymi ludźmi. Najpierw zacznij mówić do siebie (tak, tak, to bardzo skuteczna metoda). Posłuchaj własnego głosu w innym języku, zapisz kilka zdań i wypowiadaj je na głos. Pomyśl, jak bardzo zależy ci na opanowaniu języka, a następnie weź głęboki wdech i powiedz pierwsze zdanie. Czasem to jak z wizytą u dentysty- lepiej to zrobić i mieć to za sobą. Strach to niewidzialny mur, który budujemy w głowie. Właśnie w głowie musisz zatem stworzyć myśl, że dasz radę. Jeśli twój strach jest aż tak paraliżujący, to daj sobie czas, nie skacz na głęboką wodę. Działaj metodą małych kroczków, najpierw wyobraź sobie, ze w ogóle coś powiesz, później pomyśl, co to będzie. Następnie poczekaj, aż będziesz gotowy i wtedy spróbuj. Trzymam kciuki. Wierzę, że się uda.

 

Kiedy już zaczynasz rozmowę, nie przepraszaj za swój poziom językowy.

Nie robisz nic złego. Możesz powiedzieć, ze się denerwujesz, lub wyjaśnić, że nie rozmawiasz na co dzień w obcym języku, ale przecież nie ma za co przepraszać. To nie wstyd. Wstyd to wzywać karetkę do przeziębienia i nie segregować śmieci. Kiedy czegoś nie zrozumiesz, poproś rozmówcę o doprecyzowanie. Lepiej postąpić właśnie w ten sposób, niż ryzykować, że się nie dogadacie. Czasami ten, z kim rozmawiamy, nie ułatwia nam zadania. Mówi szybko, niewyraźnie, używa skomplikowanych terminów. Bywa, że uwielbia dygresje i wtrąca do swojej wypowiedzi mnóstwo informacji, które sprawiają, że gubisz główną myśl. Wtedy po prostu poproś, by użył innych słów i mówił wolniej. Jak wspomniałam, porzuć surowość. Nie oceniaj się, bo inni nie będą tego robić. Rozmowa musi być przede wszystkim jasna i obustronnie zrozumiała. Na efektowne, barwne wypowiedzi (jeśli takie lubisz) przyjdzie jeszcze czas.

Bądź dla siebie empatyczny. Perfekcjonizm nie pomaga.

Jeśli myślisz, ze to niewystarczający poziom językowy jest powodem tego, że  krępujesz się, by zabrać głos, pamiętaj: nigdy nie będziesz mówić perfekcyjnie, jeśli najpierw nie popełnisz błędów. 

Niegramatyczne mówienie może powodować frustrację, ale z czasem ustąpi ona miejsca świadomości, że umiesz porozumiewać się w obcym języku i robisz to z przyjemnością.  Myślisz, że twój rozmówca ma zamiar oszacować, jak sobie radzisz, a później wystawić ci ocenę? On chce uzyskać informację, zdobyć wiedzę, czasem też po prostu poznać nową osobę. Perfekcjonizm to cecha, która sprawia, że wiele od siebie wymagasz i z pasją przyswajasz wiedzę, ale ma on także swoją ciemną stronę. Można utknąć w miejscu, wciąż powtarzając sobie, że jeszcze nie nadszedł czas na działanie, bo przecież za mało wiesz. Nasz czas jest ograniczony. To świetnie, że chcesz zaprezentować się profesjonalnie, ale daj innym szansę, żeby w ogóle mogli cię spotkać i usłyszeć. Jeśli czekasz na czas, który miałby być idealny, wiedz, że on nigdy nie nadejdzie. Uśmiechnij się, weź głęboki oddech i zacznij rozmowę.

 

Kontroluj tempo konwersacji

Jeśli zaczniesz mówić wolniej, twój rozmówca prawdopodobnie zrobi to samo. Oczywiście czasem może się okazać, że niektórzy nie będą chcieli w ten sposób współpracować. Pamiętaj jednak, że takie osoby to wyjątki (i to one mają problem, nie ty), większość zrobi wiele, by ułatwić wzajemną komunikację. Zazwyczaj przecież nie spotykasz złośliwców, tylko ludzi, którzy wiedzą, że w rozmowie chodzi głównie o wzajemne zrozumienie.

Żyjemy w pośpiechu i czasem – zamiast spróbować zwolnić – chcemy dostosować tempo konwersacji do szalonego biegu codzienności.  Pamiętaj, że to ryzykowna taktyka, która może ci przynieść tylko pozorne zwycięstwo. Co z tego, że wymiana zdań będzie szybsza, jeśli w jej efekcie ty i twój rozmówca nie osiągnięcie porozumienia? Oczywiście, kiedy nie możesz dogadać się podczas odprawy na lotnisku, to sytuacja może być stresująca, ale uwierz mi, że jeżeli tylko zwolnisz tempo rozmowy, druga strona zrobi to samo. Myślę, że wiele osób, które przygotowywały się do wystąpień publicznych wie co mam na myśli.  Zaczynamy, i za chwilę kończymy, bo ze stresu powiedzieliśmy wszystko na jednym wydechu. Pamiętaj, żeby zadbać  najważniejszy cel. Weź głęboki oddech, policz w myślach do trzech i powoli zacznij mówić. Ty możesz jeszcze w siebie nie wierzyć, ale ja wiem, że ci się uda.

Tutaj przeczytasz więcej o barierze językowej.

A jeśli chcesz znaleźć aktualne informacje o angielskim biznesowym, chodź na Instagrama.