Wszystkie dotychczasowe skandynawskie i islandzkie wyjazdy pozwoliły mi skompletować gotowy zestaw podróżny. Pamiętam jednak ze za pierwszym razem miałam duże dylematy co takiego mogę potrzebować.
Pogoda na północy jest bardzo zmienna. W ciągu dziesięciu minut ze słonecznego nieba może spaść śnieg, zerwie się porywisty wiatr, a temperatura spadnie o 5 stopni.
Swój miniporadnik podzieliłam na 2 części: odzież (pakiet letni i zimowy) oraz akcesoria.
Myślę, że każdy z nas zna chociaż jedną osobę, która rozpoczyna każde nowe hobby od zakupu sprzętu, oraz osoby które każdą wycieczkę zaczynają od zakupu ubrań na wszelkie okazje, ale ja zaczynałam skromnie, i też dałam radę. Skompletowanie mojego zestawu zajęło mi kilka lat. Wcześniej kupowałam tańsze marki (Decathlon świetnie się sprawdzi!), lub polowałam w secondhandach. Jestem gospodarna i oszczędna, więc chyba nic z mojego kompletu nie było kupione bez przeceny. Osobom mieszkającym w większych miastach polecam outlety, mamy tez olx, Lidl, Zalando z rozsądnymi przecenami dobrych marek i wiele lokalnych sklepów.
Pamiętaj też, że mój zestaw to pakiet, który noszę wtedy, kiedy cały dzień spędzam na zewnątrz, w naturze, nie wędrując od kawiarenki do kawiarenki w mieście.
To nie żart, że w Norwegii jednego dnia możesz doświadczyć wszystkich pór roku. Spakuj ubrania na wszelkie scenariusze. Zawsze ubieraj się na cebulkę. Warstwy są najlepszym rozwiązaniem w podróży. Nie wierz prognozom pogody, można śmiało powiedzieć, że często są one tylko wskazówką : ) W moim przypadku prognoza zmieniała się wielokrotnie dosłownie z minuty na minutę.
ZESTAW ZIMOWY
- warstwa spodnia. W moim zestawie znajduje się bielizna termoaktywna, sportowy, wygodny stanik, i coś w co warto zainwestować – ciepłe outdoroowe skarpety. Podczas pierwszych wyjazdów starczały mi oddychające koszulki do biegania (większość aktywności w Norwegii to sporty, chodzi o odprowadzanie wilgoci na zewnątrz, ale utrzymanie ciepła). Jeśli nie masz kaleson – ciepłe rajstopy muszą wystarczyć. Ludzie mieszkali na tym obszarze setki lat temu i nie dysponowali najnowszymi tkaninami.

- warstwa środkowa: koszulki, kamizelka bluzki z krótkim i długim rękawem. Wygodne, wiatroodporne spodnie. Jeśli spakujesz ciepły wełniany sweter to świetnie wtopisz się w tłum. Naturalne materiały to świetny wybór. Bawełna pomaga regulować temperaturę ciała, odprowadza wilgoć, jest delikatna dla skóry.
- warstwa zewnętrzna– i tu chyba jedne z większych moich inwestycji – dobrej jakości buty oraz dobrej jakości kurtka, koniecznie z kapturem, kołnierz lub szalik, ciepła czapka (mam to szczęście, ze moja mama robi najładniejsze czapki na świecie. Chociaż ta z którą teraz jeżdżę to prezent przywieziony z Peru), rękawiczki, nawet dwie pary. Naprawdę nie będziesz żałować, że je spakowałaś.

ZESTAW LETNI
I znowu, warstwy, warstwy, warstwy.
- Warstwa spodnia. Oddychająca bawełniana bielizna i długie skarpety. Liczba zależy od tego, na ile dni się wybierasz, czy w hotelu będzie możliwość zrobienia prania. Strój kąpielowy, jeśli masz w sobie żyłkę morsa : )
- Warstwa środkowa: krótkie spodenki, lub moje odkrycie: spodnie z odpinanymi nogawkami. Na początku nie mogłam się do nich przekonać teraz nigdzie się bez nich nie wybieram. Koszulki i bluzki na krótki i długi rękaw. Moje to takie typowo trekkingowe ale takie, które nosisz na siłownię też się sprawdzą. Sweter. Lato w Norwegii to nie lato w Egipcie. W ciągu paru minut temperatura może spaść drastycznie, do tego dojdzie bardzo silny norweski wiatr. Pamiętaj, że im wyżej, a Norwegia to kraj gór, tym warunki będą bardziej ekstremalne.
- Warstwa zewnętrzna: dobrej jakości przeciwdeszczowa i przeciwwiatrowa kurtka. Dobrej jakości buty hikingowe. To nie jest już tylko kwestia wygody ale bezpieczeństwa. Czapka/opaska i rękawiczki (docenisz jeśli zerwie się wiatr!)

AKCESORIA
- termosy i butelki na wodę. Wodę w Norwegii i Islandii pijamy z kranów, więc warto zabrać ze sobą butelkę. Zimą koniecznie termos na gorące napoje. O ile ceny w kawiarniach za kawę i herbatę są zbliżone do naszych lokalnych (latte 12-22zł), to warto pamiętać, że czasem musimy przejechać wiele kilometrów zanim natrafimy na kawiarnię lub stację benzynową. W hotelach często dostępne są czajniki, spotkałam się też z tym, że przy recepcji znajduje się termon z gorącymi napojami dla gości
- sztućce, pudełka na jedzenie – o ile planujemy podróżować z własnym prowiantem. Warto zabrać też wielorazowe opakowania na kanapki zastępujące foliowe woreczki. Sklepy w Norwegii i Islandii są czynne w weekendy, także nawet jeśli czegoś zabraknie, to zawsze można dokupić
- power bank. Szczególnie zimą kiedy baterie w telefonie padają dużo szybciej. Nawigacja w aucie też nie pomaga utrzymać baterii
- latarka czołowa. Spakuj i licz na to, że nigdy nie będzie Ci potrzebna
- papierowa mapa. Niektóre obszary za kołem podbiegunowym nie są rozpoznawalne przez google maps
- przewodniki. Mój ulubiony w tej chwili to Lonely Planet, za ich informacje o społeczeństwie, kulturze, zwyczajach, a z polskojęzycznych to Explore!guide. Aktualne informacje dotyczące godzin otwarcia, lokalizacji warto sprawdzać na bieżąco w Internecie
- tablet, do czytania elektronicznych wersji przewodników oraz wyszukiwania aktualnych informacji. Wszelkie przewodniki w pdf warto w ściągnąć na dysk wcześniej
- balsam do ust, latem krem z filtrem, zimą krem ochronny
ZIMĄ:
- raki, nakładane na buty: chodniki w Norwegii nie są posypywane, stąd mogą być bardzo śliskie. Raki kupimy za jakieś 30 zł na Allegro, nie wiem tylko co na to kontrola w bagażu podręcznym
LATEM:
- mały ręcznik, gdyby naszła nas ochota na spontaniczną kąpiel w fiordzie lub w oceanie
- opaska na oczy, długie dni mogą uniemożliwiać nam zaśnięcie, i chociaż większość hoteli ma ciemne rolety, to może być to pewną uciążliwością

Oczywiście jest to zestaw optymalny i propozycje, które warto dopasować do tego, jak wygląda plan wycieczki, jak długo będzie trwała, o jakiej porze roku.


